Lilianna Skowerenda
tel. kom. 601 291 184
95-070 Aleksandrów Ł.
ul. Wojska Polskiego 50
tel. 42 276 88 10
ul. Senatorska 2 (UNI-RYNEK)
tel. 42 712 02 32

91-134 Łódź
ul. Rojna 37 (wjazd od Strzałkowskiego)
tel. 42 650 00 42
Oddział FLOR-ART
Gmach Filharmonii Łódzkiej
ul. Narutowicza 20/22
tel. 42 631 01 80
Zapraszamy
pon – sob 7:00 - 20:00
niedz i święta 9:00 - 18:00

VARIA

Piękna, coraz piękniejsza od 3 tysięcy lat.

Rozkochała w sobie ludzi już 3 tysiące lat temu. Miłość ta trwa do dziś i nieprzerwanie rozkwita Na świecie jest mnóstwo stowarzyszeń i klubów jej miłośników. Ba, nawet organizowane są konkursy na najpiękniejszą! I emocje tych konkursów wcale nie są mniejsze niźli przy wyborach Miss World.

Tajemnicza piękność pochodzi z Chin i już w 500 roku p.n.e. pisał o niej Konfucjusz. Przez stulecia była pilnie strzeżona i pod karą śmierci zakazano - podobnie jak jedwabników - jej wywozu. Znaleźli się jednak śmiałkowie, którzy złamali cesarski zakaz. Pojawiła się najprawdopodobniej najpierw w Korei, potem w Japonii, gdzie zrobiła oszałamiającą karierę. Otoczona podziwem i czcią, stała się symbolem narodowym i godłem rodziny cesarskiej. Począwszy od roku 1876 najbardziej zasłużone osobistości są dekorowane przez samego cesarza odznaczeniem Wielkiego Orderu jej imienia, To wyjątkowo zaszczytne odznaczenie. 9 września każdego roku ma w Japonii swoje ogólnonarodowe święto, a nawet na bardzo specjalne okazje podaje się sałatkę z jej liści.

Europejczycy zanim ujrzeli jej żywe kwiaty, poznali ich wizerunek na przywożonych z Chin i Japonii - cenniejszych wówczas od złota - wyrobach z porcelany.

W XVII w. powracający z Dalekiego Wschody żeglarze przywieźli do Europy jej pierwsze okazy. Były niezwykłą rzadkością. Z czasem przywożono ich ogromne ilości, lecz nieznajomość cyklu wegetacyjnego powodowała, że ginęły masowo.

W XVIII pokonano te trudności i wkrótce, szczególnie we Francji, podjęto europejską hodowlę nowych odmian. Z namiętnością je kolekcjonowano, jak wszystko w tamtych czasach, co rzadkie i egzotyczne. Organizowano nawet wyprawy w poszukiwaniu nowych gatunków i odmian. Dla jej urody głowę straciła Maria Antonina i hojnie wsparła wyprawę na Daleki Wschód, by wzbogacić swą kolekcję w ogrodach Wersalu. Nie dane jednak było królowej ujrzeć wspaniałych nowości. W chwili, gdy statek kapitana Blancharda powracał do francuskiego portu, królowa straciła głowę... na gilotynie.

Od tamtych burzliwych czasów w Azji i w Europie, a potem także w Ameryce i w Australii wyhodowano kilkadziesiąt tysięcy odmian o niespotykanej różnorodności pokroju, kształtów kwiatostanów oraz niezliczonej ilości barw i odcieni. Nie wyhodowano tylko dotąd odmian naturalnie niebieskich i czarnych.

Ostatnie dziesięciolecia to okres niebywałego rozwoju badań, hodowli i uprawy nowych odmian oraz ich globalnej popularności. W pracach tych wykorzystuje się najnowsze osiągnięcia biologii, z inżynierią genetyczną i masowym klonowaniem na czele, a nawet modyfikacją roślin poprzez napromieniowanie. Odkryto także w tkance dna kwiatowego silnie toksyczną substancję - pyretrum. Zawiedziony byłby jednak ten, kto przy jej użyciu chciałby pozbyć się wrogów lub choćby nieznośnej teściowej - substancja jest toksyczna tylko dla owadów i chroni w naturalny sposób rośliny przed szkodnikami.

Badania pozwoliły na opracowanie w najdrobniejszych szczegółach technologii uprawy poszczególnych odmian. Wykorzystując zjawisko fotoperiodu, czyli indukowania kwiatostanów pod wpływem określonej długości dnia, w tym przypadku dnia krótkiego (8-10 godzin na dobę) - co ma miejsce w naturalnych warunkach jesienią - opracowano technologię uprawy sterowanej. pozwalającą precyzyjnie zaplanować kwitnienie na dowolny dzień roku. Ogrodnik "oszukuje" rośliny, sztucznie przyśpieszając i wydłużając noc w szklarni, jakby im mówił: "Śpieszcie się. Kwitnijcie! Zima niedaleko." I kwitną!

W Japonii, Chinach i Korei są symbolem i dobrą wróżbą długiego, szczęśliwego życia, zawsze więc towarzyszą ceremoniom ślubnym. W Polsce odmiany gałązkowe, dzięki różnorodnym formom i barwom kwiatostanów są chętnie kupowane przez cały rok na różne okazje. Wraz z sierpniowym cykaniem świerszczy, nieuchronnie zwiastującym zbliżającą się jesień - coraz więcej pojawia się bardzo atrakcyjnych doniczkowych odmian wielokwiatowych. Na kilka tygodni można nimi ozdobić ogrody, tarasy, balkony czy miejsca publiczne. Pod koniec sierpnia zaczynają też kwitnąc w ogrodach gatunki gruntowe. Klasyczne szklarniowe odmiany wielkokwiatowe najchętniej składane są 1 listopada na grobach jako wyraz pamięć o zmarłych. Nigdzie na świecie Dzień Zmarłych nie obchodzony jest w takiej formie tak powszechnie, a jednocześnie tak osobiście, rodzinnie, tak wzniośle. Czy w dobie globalizacji zdołamy tę - jakże polską, szlachetną i piękną tradycję - ocalić, przekazując kolejnym pokoleniom?

Czy wiedzą już Państwo jak nazywa się bohaterka tej opowieści? To chryzantema!